Krzysztof Mecner  |  04.08.2016 godz. 08:50  |   0

Tietiuchin na szóstkę z plusem

Do rozpoczęcia kolejnych letnich Igrzysk Olimpijskich zostało już bardzo niewiele czasu, a w sportowym świecie więcej niż o szansach poszczególnych sportowców mówi się o problemach z dopingiem u rosyjskich sportowców. Ostatecznie MKOl nie zdecydował się jednak na bardzo radykalny krok i nie wykluczył całej reprezentacji rosyjskiej z igrzysk, zostawiając jednak ostateczną decyzję w rękach światowych federacji zarządzających poszczególnymi dyscyplinami sportu. Oznacza to w praktyce, że rosyjskie reprezentacje w siatkówce wystąpią jednak na parkietach w Rio de Janeiro. Męska reprezentacja będzie zresztą bronić tytułu jaki wywalczyła w Londynie.

Walka z dopingiem jest niezwykle trudna i wielu wskazuje, że by była skuteczne trzeba stosować niezwykle surowe kary. Z drugiej strony nie jestem jednak zwolennikiem „odpowiedzialności zbiorowej”, bo przecież nie jest też tak, że każdy rosyjski sportowiec sięgał po niedozwolone środki. Rosja odegrała w historii olimpijskich turniejów w siatkówce wielką rolę i dla FIVB jest to z pewnością jedna z najważniejszych federacji krajowych. Dlatego z pewnością rosyjskie ekipy zagrają na igrzyskach, choć problemy z dopingiem mieli przecież także rosyjscy siatkarze.

Myślę, że trochę pokrzywdzeni mogą czuć się Niemcy, co zresztą dają do zrozumienia w różnych wypowiedziach. Olimpijską kwalifikację przegrali w turnieju w Berlinie, gdzie na dopingu przyłapano rosyjskiego siatkarza. Rosji jednak nie spotkała za to żadna kara, a powołując się na inne takie przypadki z historii, wcześniej mecze z udziałem siatkarza wspomagającego się niedozwolonymi środkami, były jednak weryfikowane na korzyść rywali. W berlińskich kwalifikacjach nic takiego jednak miejsca nie miało.

W historii olimpijskich turniejów przypominam sobie tylko jeden przypadek, że kogoś złapano na dopingu. W czasie igrzysk w Barcelonie, taki specyfik wykryto u Chinki Wu Dan po meczu z Holenderkami. Chiny sensacyjnie przegrały to spotkanie 2:3, wyniku więc nie zweryfikowano. Siatkówka więc na tle innych dyscyplin, grzechów na sumieniu ma znacznie mniej, choć nie można powiedzieć, że jej to nie dotyczy.

Jeden z najsłynniejszych rosyjskich siatkarzy w historii Siergiej Tietiuchin stwierdził, po decyzji MKOl, że sprawiedliwości stało się zadość. Można się z nim zgadzać lub nie, ale jemu z pewnością bardzo zależy na występie w Rio. Tietiuchin, co jest aż trudne do uwierzenia, grał już w olimpijskim turnieju w Atlancie w 1996 r. Potem grał we wszystkich kolejnych igrzyskach i w Rio zagra po raz szósty w olimpijskim turnieju. Takim wyczynem nie może się poszczycić żaden inny siatkarz na świecie (Włoch Andrea Giani i Brazylijczyk Mauricio Lima grali w pięciu olimpijskich turniejach). Rosja jest z pewnością jednym z wielkich faworytów igrzysk, zwłaszcza w konkurencji mężczyzn. Jej brak na pewno by nieco obniżył poziom. Mecze z tym krajem zawsze mają dla Polski szczególny wymiar. Wciąż mamy w pamięci ten pamiętny olimpijski finał z Montrealu (mija właśnie równo 40 lat od meczu z ZSRR), który wykraczał poza sport. Ostatnie wspomnienia mamy gorsze, w poprzednich igrzyskach to właśnie Rosja pozbawiła nas szans na drugi w historii olimpijski medal w męskiej siatkówce.

Z dopingiem trzeba walczyć wszelkimi dostępnymi środkami. Jednak na wykluczenie wszystkich sportowców z Rosji MKOl się jednak nie zdecydował. Miejmy nadzieję, że jednak zostaną podjęte inne środki, jak bardzo dokładne kontrole antydopingowe, by utwierdzić nas w przekonaniu, że na igrzyskach w barwach Rosji startują autentyczni sportowcy, a nie oszuści.

 

Autorytet w dziedzinie sportu. Wieloletni dziennikarz sportowy. Były redaktor naczelny eksperckiego „Magazynu Siatkówka”. Współpracował z dziennikiem „Sport” oraz był komentatorem meczów siatkówki dla telewizji Eurosport. Autor wielu publikacji poświęconych historii siatkówki, m.in. „Historia siatkówki. Mistrzostwa Europy”.

 
 
Do listy
...
...

Newsletter

POBIERZ NASZĄ APLIKACJĘ

Jedziesz samochodem? Nie możesz oglądać meczu, ale z chęcią posłuchasz na żywo?

Pobierz naszą aplikację mobilną z funkcją czytania wyniku!

Na dodatek będą go podawać Karol Kłos z PGE Skry Bełchatów i jedna z największych gwiazd kobiecej siatkówki ostatnich lat – Ania Werblińska. Pobierz, posłuchaj, kibicuj PlusLidze i Lidze Siatkówki Kobiet.

 
 
 
sponsor tytularny
sponsorzy
media
partnerzy

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij