Krzysztof Mecner  |  14.04.2016 godz. 20:03  |   3

Do pięciu razy sztuka?

Na brak siatkarskich emocji w ostatnich tygodniach kibice chyba nie mogą narzekać. Skończyła się pasjonująca walka drużyn PlusLigi w zasadniczej części rozgrywek, a już w najbliższy weekend czekają nas kolejne wielkie emocje, związane z walką o miano najlepszej drużyny w Europie. W turnieju finałowym w Krakowie przed wielką szansą stanie Asseco Resovia Rzeszów, która będzie musiała stawić czoła drużynom europejskiej elity.

Siatkarska Europejska Liga Mistrzów powstała w 2000 roku z przekształcenia dawnego Pucharu Europy Mistrzów Krajowych. W Krakowie zostanie rozegrana 16. edycja zmagań w nowej formule. Co ciekawe, turnieje finałowe Champions League aż cztery razy rozgrywano w Polsce. W Krakowie będzie zatem piąty raz.

Doskonale pamiętam ten pierwszy „polski finał” rozegrany 14 lat temu w opolskim „Okrąglaku”. Wtedy w finałowych zmaganiach grał ówczesny mistrz Polski Mostostal Kędzierzyn (obecna ZAKSA). Teraz zagra Resovia. Te dwie drużyny wkrótce czeka też bój o mistrzostwo Polski 2016 roku. W 2002 roku regulamin był nieco inny, a gospodarz turnieju finałowego nie miał zagwarantowanego udziału w decydującej rozgrywce. Miasto gospodarza wybierano po fazie grupowej. Działacze z Kędzierzyna-Koźle zaryzykowali i złożyli aplikację na organizację, licząc że ich drużyna przebije się do finałowej rozgrywki. Łatwo nie było. O awans do finałów Mostostal walczył z VfB Friedrichshafen. Przegrał na wyjeździe 1:3, ale w Opolu odrobił straty wygrywając też 3:1 i całą rywalizację siedmioma małymi punktami. W turnieju finałowym Mostostal jednak zwycięstwa nie odniósł, zadawalając się czwartym miejscem. W tamtym czasie był to jednak i tak wielki sukces polskiej siatkówki. W drużynie Mostostalu wtedy czołowe role odgrywali obecny prezes ZAKSY Sebastian Świderski i obecny prezes PZPS Paweł Papke.

Na medal czekaliśmy do 2008 roku, gdy w Łodzi (jeszcze w starej hali „MOSiR”) po raz drugi rozegrano w Polsce turniej finałowy Ligi Mistrzów. PGE Skra Bełchatów przegrała wtedy wprawdzie półfinał z Kazaniem, za to wygrała mecz o brązowy medal ze słynnym włoskim Sisleyem Treviso. Ten wyczyn klub z Bełchatowa powtórzył dwa lata później, gdy znów finał był w Łodzi, ale już w nowej „Atlas Arenie”. To był pamiętny czas. Pierwotnie turniej finałowy miał się odbyć 10  maja 2010 r. Rano jednak przyszła wieść o smoleńskiej katastrofie, w związku z czym turniej odwołano i rozegrano go miesiąc później.

W Łodzi rozegrano też finał Ligi Mistrzów w 2012 r. To wtedy była największa szansa na wygranie tych prestiżowych rozgrywek. Skra Bełchatów doszła bowiem do wielkiego finału, gdzie toczyła niesamowity bój z Zenitem Kazań. Miała w tym meczu nawet piłki meczowe, ale ostatecznie w tie-breaku 17:15 wygrał Zenit, po fatalnym zresztą błędzie arbitrów w decydującej akcji turnieju.

Zenit Kazań jest od lat „przekleństwem” polskich drużyn. W tegorocznej edycji wyeliminował w fazie play-off najpierw Lotos Trefl, potem też Skrę Bełchatów (mimo porażki w pierwszym meczu u siebie). Na tego rywala trafi Resovia w półfinałowym spotkaniu. Będzie to też wielki rewanż za ubiegłoroczny finał, gdzie Asseco Resovia nie sprostała rosyjskiej ekipie. Z pewnością polska ekipa nie będzie faworytem półfinałowej potyczki w Krakowie, ale choćby Skra udowodniła, że w pojedynczym meczu można i Zenit pokonać. Z tą nadzieją czekają na ten mecz polscy kibice. Resovia w turnieju finałowym najważniejszego z pucharów gra po raz czwarty. Dwa pierwsze występy były jeszcze w dawnych czasach PEMK. Drużyna z Rzeszowa była w finale w 1973 i 1976 r. zdobywając za pierwszym podejściem srebrny medal. Ten wyczyn powtórzyła rok temu w Berlinie. W dorobku klubu nie ma więc tego najcenniejszego europejskiego trofeum, o którego zdobyciu wszyscy nie tylko w Rzeszowie marzą. Nasz zespół staje więc przed kolejną szansą na uzupełnienie kolekcji. A kibicom pozostaje tylko mocno trzymać kciuki.

 

Autorytet w dziedzinie sportu. Wieloletni dziennikarz sportowy. Były redaktor naczelny eksperckiego „Magazynu Siatkówka”. Współpracował z dziennikiem „Sport” oraz był komentatorem meczów siatkówki dla telewizji Eurosport. Autor wielu publikacji poświęconych historii siatkówki, m.in. „Historia siatkówki. Mistrzostwa Europy”.

 
 
Do listy
...
...
...
...

Newsletter

sponsor tytularny
sponsorzy
media
partnerzy

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij