Krzysztof Mecner  |  01.03.2016 godz. 16:14  |   40

Płomień sprzed 38 lat

Parę dni temu minęło równo 38 lat, od chwili, gdy w Bazylei Płomień Milowice wygrał turniej finałowy Pucharu Europy Mistrzów Krajowych, zostając najlepszą klubową drużyną Europy. Jest to do dziś jedyny triumf polskiej drużyny w najważniejszych europejskich rozgrywkach klubowych, które od 2001 roku noszą nazwę Ligi Mistrzów.

W tym roku finał najważniejszych rozgrywek zostanie rozegrany w Krakowie. Ciągle marzymy, by kolejny polski zespół poszedł w ślady Płomienia. Będzie na to kolejna szansa, bo Asseco Resovia, jako gospodarz, ma zapewniony udział w finałowych zmaganiach, a może nie będzie jedynym polskim zespołem w tym finale, bo trwają wciąż mecze fazy play- off Ligi Mistrzów.
Sukces Płomienia 38 lat temu obrósł już w legendą. Wcześniej bliska wygrania Pucharu Europy była właśnie Resovia, która w 1973 r. zajęła w finałowych zmaganiach drugie miejsce, za drużyną CSKA Moskwa, będącą w zasadzie… reprezentacją ZSRR. CSKA był niejako „etatowym” zdobywcą tego pucharu. Płomień miał trochę szczęścia, bo federacja ZSRR w 1978 r. wszystko podporządkowała mistrzostwom świata we Włoszech, gdzie bardzo chciała odzyskać stracony na rzecz Polski w Meksyku i Montrealu światowy prymat. W pucharowym sezonie 1977/1978 nie wystartowały także bardzo silne drużyny mistrza Bułgarii i Rumunii. Nieobecni jednak… racji nie mają. A Płomień wykorzystał swoją wielką szansę.

W końcu lat 70-tych chodziłem do średniej szkoły w Sosnowcu, a w tym mieście było wiele ligowych drużyn. W krajowej elicie byli wtedy nie tylko siatkarze Płomienia, ale także piłkarze Zagłębia, hokeiści, koszykarze. Na brak sportowych emocji, tacy fanatycy sportu jak ja, narzekać więc nie mogli. W Płomieniu grało w tym czasie trzech słynnych mistrzów olimpijskich z Montrealu: Wiesław Gawłowski, Ryszard Bosek i Włodzimierz Sadalski, a trenerem najlepszej drużyny w Europie, była inna legenda polskiej siatkówki – Aleksander Skiba (mistrz świata z 1974 r.).
Płomień wcale nie miał łatwej drogi po puchar. Pierwszy rywal Panathinaikos Ateny, wielkiego oporu mistrzom Polski nie sprawił, ale już w kolejnej rundzie Płomień toczył dramatyczne boje z Federlazio Rzym. Włosi (w 1978 r. zostali wicemistrzami świata) już wówczas budowali silną ligę i mistrz Italii zdołał nawet pokonać w Rzymie Płomień 3:1. W Milowicach jednak Płomień nie dał rywalom szans wygrywając 3:0.

Finał rozgrywano w Bazylei. Turecki Boronkay Stambuł nie był godnym rywalem Płomienia. Kolejni dwaj przeciwnicy: Starlift Voorburg z Holandii i mistrz Czechosłowacji Aero Odolena Voda to były drużyny niezwykle silne. Holendrów polski zespół pokonał jednak 3:1, a w ostatnim meczu stoczył dramatyczny bój z czechosłowacką ekipą, wygrywają 3:2. To był wielki sukces, ale był to przecież wspaniały okres dla polskiej siatkówki, a ten tytuł jakby potwierdzeniem jej potęgi.

Do tej pory jednak nikomu sukcesu Płomienia nie udało się powtórzyć. Parę razy było blisko, ale konkurencja w Europie obecnie jest ogromna, a aspiracje by być najlepszym na Starym Kontynencie mają zespoły z wielu bardzo silnych lig europejskich. PlusLiga z pewnością jest jedną z najsilniejszych lig w Europie. Marzenia o kolejnym sukcesie w najważniejszym z pucharów wciąż jednak przekładamy z roku na rok.
Wszyscy cieszymy się, że finałowe rozgrywki będą w tym roku znów w Polsce i zmagania najlepszych drużyn Europy, będzie można obserwować na żywo. Może wreszcie doczekamy się takiego sukcesu jak niegdyś osiągnął Płomień.

 

Autorytet w dziedzinie sportu. Wieloletni dziennikarz sportowy. Były redaktor naczelny eksperckiego „Magazynu Siatkówka”. Współpracował z dziennikiem „Sport” oraz był komentatorem meczów siatkówki dla telewizji Eurosport. Autor wielu publikacji poświęconych historii siatkówki, m.in. „Historia siatkówki. Mistrzostwa Europy”.

 
 
Do listy
...
...
...

Newsletter

sponsor tytularny
sponsorzy
media
partnerzy

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij